solana czy warto kupic

Czy warto inwestować w Solanę?

Solana jest jednym z ciekawszych altcoinów do obserwowania podczas słabego rynku, ponieważ za ceną SOL stoi działająca gospodarka aplikacji: handel memecoinami, giełdy DEX, stablecoiny, płatności i tokenizowane aktywa. Sam fakt, że sieć jest intensywnie używana, nie oznacza jednak automatycznie, że SOL musi drożeć.

Dlatego zanim odpowiemy na pytanie „czy warto kupić Solanę?”, trzeba najpierw odpowiedzieć na prostsze: po co właściwie istnieje SOL i dlaczego ktokolwiek miałby go potrzebować?

Najłatwiej zobaczyć to na przykładzie Pump.fun. Dla części rynku jest to kasyno pełne memecoinów. Z punktu widzenia Solany Pump.fun pokazał jednak coś znacznie ciekawszego: że na jednym blockchainie można stworzyć rynek, na którym miliony użytkowników i botów tworzą tokeny, kupują je, sprzedają i przenoszą kapitał między kolejnymi aktywami.

I za każdą z tych operacji stoi infrastruktura Solany.

Po co właściwie komuś SOL?

SOL jest natywną kryptowalutą sieci Solana. Nie jest akcją firmy Solana ani udziałem w jej przyszłych zyskach. Jest aktywem potrzebnym między innymi do opłacania operacji wykonywanych przez blockchain i zabezpieczania sieci poprzez staking.

Każda transakcja na Solanie musi mieć opłaconą opłatę sieciową w SOL. Podstawowa opłata wynosi obecnie 5000 lamportów za podpis, przy czym połowa podstawowej opłaty jest spalana, a połowa trafia do walidatora. Do tego może dojść priority fee, jeśli użytkownik chce zwiększyć szansę szybszego wykonania transakcji.

Dla przeciętnego użytkownika wygląda to znacznie prościej.

Kupujesz SOL. Przesyłasz go do portfela. Wchodzisz na aplikację działającą na Solanie. Zamieniasz SOL na inny token. Sprzedajesz go. Przenosisz kapitał do kolejnego projektu.

Jeśli zaczynałeś przygodę z memecoinami na Pump.fun, prawdopodobnie właśnie tak poznałeś Solanę.

To ważne rozróżnienie. Memecoin może nie mieć żadnej użyteczności poza spekulacją. SOL obsługuje infrastrukturę, dzięki której ta spekulacja może się odbywać.

Jeżeli nie jest dla ciebie jasne, czym różni się coin od tokena i dlaczego SOL jest coinem, a większość memecoinów działających na Solanie tokenami, zacznij od słownika kryptowalut Flow21.

Pump.fun najlepiej pokazuje, do czego Solana jest używana

Pump.fun pozwolił sprowadzić tworzenie i handel tokenami do procesu dostępnego dla praktycznie każdego.

Nie musisz budować własnego blockchaina. Nie musisz samodzielnie organizować infrastruktury giełdowej. Tworzysz token, rynek może natychmiast rozpocząć handel, a jeśli projekt zdobywa wystarczające zainteresowanie, płynność może przenieść się dalej do ekosystemu DEX.

Sama platforma opisuje się dziś jako miejsce do uruchamiania i handlu memecoinami na Solanie.

Z punktu widzenia inwestora SOL ważniejszy jest jednak efekt uboczny tego procesu.

Każdy nowy memecoin oznacza kolejne:

  • transakcje,
  • portfele,
  • zamiany tokenów,
  • operacje botów,
  • opłaty,
  • przepływy kapitału,
  • wykorzystanie giełd zdecentralizowanych,
  • zapotrzebowanie na infrastrukturę Solany.

Powstaje mała gospodarka.

Trader kupuje SOL, aby wejść na rynek. Twórca uruchamia token. Bot szuka okazji. Użytkownicy handlują. Aplikacje pobierają opłaty. Walidatorzy przetwarzają operacje. DEX-y zapewniają kolejne rynki.

I nagle okazuje się, że coś, co z zewnątrz wygląda jak produkowanie kolejnych monet z psem, kotem albo żabą, jest jednocześnie bardzo brutalnym testem wydajności infrastruktury finansowej.

Pump.fun to nie tylko ruch. To biznes generujący przychody

To jeden z powodów, dla których Solana jest ciekawsza fundamentalnie niż większość altcoinów.

Można stworzyć blockchain, napisać imponujący whitepaper i przez trzy lata opowiadać o „rewolucji Web3”. Problem zaczyna się wtedy, gdy prawie nikt z niego nie korzysta.

Na Solanie istnieją aplikacje, za których używanie ludzie rzeczywiście płacą.

Według bieżących danych DeFiLlama w ciągu ostatnich 30 dni sam Pump.fun wygenerował ponad 30 mln dolarów opłat, z czego dziesiątki milionów przypadły na przychód protokołu.

Jeszcze ciekawszy jest cały ekosystem. W momencie przygotowywania tego materiału aplikacje działające na Solanie generują około 4,9 mln dolarów przychodu dziennie, a 30-dniowy przychód aplikacji ekosystemu przekracza 100 mln dolarów.

To nie jest prognoza ceny SOL.

To informacja, że ludzie rzeczywiście wydają pieniądze, korzystając z aplikacji działających na tym blockchainie.

I właśnie tego powinniśmy szukać, analizując altcoiny.

Na Flow21 pisałem już, że jeżeli nie potrafisz w dwóch zdaniach wyjaśnić, jaki problem rozwiązuje dany projekt, prawdopodobnie nie powinieneś go kupować. Więcej o tym podejściu znajdziesz w artykule Co to jest altcoin?.

W przypadku Solany przynajmniej część odpowiedzi już znamy:

Solana jest infrastrukturą pozwalającą wykonywać bardzo dużą liczbę operacji finansowych przy niskich kosztach, a rynek znalazł dla tej infrastruktury zastosowanie.

Pytanie brzmi, czy tym zastosowaniem pozostaną głównie memecoiny.

Największym problemem Solany może być właśnie jej największy sukces

Memecoiny są dla Solany jednocześnie błogosławieństwem i zagrożeniem.

Pump.fun pokazał, że sieć potrafi przyciągnąć użytkowników, kapitał i twórców aplikacji. Ale ogromna część tej aktywności jest spekulacyjna.

Jeżeli jutro zainteresowanie memecoinami drastycznie spadnie, przestanie istnieć duża część powodów, dla których część użytkowników wykonuje dziś setki transakcji dziennie.

To ważne, ponieważ nie możemy zrobić prostego równania:

Pump.fun zarabia dużo → Solana jest świetnym biznesem → SOL musi rosnąć.

Pump.fun i Solana to nie ta sama rzecz.

Przychód Pump.fun trafia do ekonomii Pump.fun. Opłaty sieciowe Solany mają własny mechanizm. SOL posiada własną emisję, staking, popyt i podaż.

Posiadacz SOL nie jest akcjonariuszem Pump.fun.

To jedna z najważniejszych rzeczy do zrozumienia przed inwestowaniem.

Jeśli kupujemy SOL tylko dlatego, że na Pump.fun kręcą się miliardy dolarów, nadal bardziej spekulujemy na narracji niż analizujemy aktywo.

O różnicy między tymi dwoma podejściami pisałem szerzej w materiale Czy krypto to inwestycja, spekulacja czy hazard?.

Znacznie ciekawsze pytanie brzmi więc:

czy Solana potrafi wykorzystać sukces memecoinów do zbudowania gospodarki, która będzie potrzebna także wtedy, gdy rynek przestanie gonić za kolejnym 100x?

I tutaj robi się naprawdę interesująco.

Stablecoiny mogą być dla Solany znacznie ważniejsze niż memecoiny

Jeśli Pump.fun był pierwszym wielkim testem Solany jako infrastruktury do spekulacji, stablecoiny mogą być testem znacznie poważniejszym: czy ta sama sieć nadaje się do przesyłania prawdziwych pieniędzy.

Według RWA.xyz wartość stablecoinów znajdujących się obecnie na Solanie wynosi około 15,7 mld dolarów. W ciągu ostatnich 30 dni wykonano na nich transfery o wartości około 374 mld dolarów.

To skala, której nie można już sprowadzić do historii o memecoinach.

Stablecoin, taki jak USDC, jest cyfrowym odpowiednikiem dolara działającym na blockchainie. Zamiast przesyłać BTC albo SOL i zastanawiać się, ile będą warte za pięć minut, można przesłać aktywo zaprojektowane tak, aby utrzymywało wartość około jednego dolara.

I tutaj pojawia się zastosowanie wykraczające poza typowe „crypto casino”:

  • płatności,
  • przelewy międzynarodowe,
  • rozliczenia firm,
  • handel,
  • DeFi,
  • rozliczenia tokenizowanych aktywów.

Visa już wykorzystuje Solanę w swojej infrastrukturze stablecoinowej. W grudniu 2025 roku Cross River Bank i Lead Bank rozpoczęły rozliczenia z Visa w USDC przesyłanym właśnie przez Solanę.

Trzeba jednocześnie zachować proporcje. Visa nie postawiła wszystkiego na Solanę. W 2026 roku jej pilotaż rozliczeń stablecoinowych obsługiwał już dziewięć blockchainów.

To nie jest więc dowód na „zwycięstwo SOL nad Ethereum”.

To dowód na coś skromniejszego, ale nadal ważnego:

Solana przestała być eksperymentalnym blockchainem wykorzystywanym wyłącznie przez kryptowalutowych spekulantów. Trafiła do infrastruktury testowanej i wykorzystywanej przez firmy obsługujące tradycyjny system płatniczy.

Solana zaczyna obsługiwać tokenizowane akcje i aktywa świata rzeczywistego

Jeszcze ciekawszy jest kolejny etap tej historii.

Blockchain może służyć nie tylko do tworzenia nowych kryptowalut. Można na nim reprezentować również aktywa istniejące poza kryptowalutami.

Obligacje.

Fundusze.

Akcje.

Inne instrumenty finansowe.

To właśnie RWA — Real World Assets, czyli tokenizacja realnych aktywów.

Pod koniec lipca 2026 roku wartość RWA na Solanie osiągnęła według danych publikowanych przez Solana Foundation około 3,73 mld dolarów. Liczba adresów posiadających takie aktywa przekroczyła 313 tys.

Miesiąc wcześniej skumulowany wolumen handlu tokenizowanymi akcjami na Solanie przekroczył 10 mld dolarów.

Z perspektywy długoterminowej te dane mogą być znacznie ważniejsze niż liczba nowych memecoinów.

Wyobraź sobie portfel kryptowalut za kilka lat.

Nie ma w nim tylko SOL i tokena z żabą.

Masz:

USDC,
SOL,
Bitcoin,
tokenizowane akcje,
tokenizowane obligacje,
fundusz rynku pieniężnego,
aktywa wykorzystywane w DeFi.

I możesz przenosić kapitał między nimi bez wychodzenia z jednego środowiska.

To właśnie ta możliwość sprawia, że blockchain zaczyna przypominać warstwę infrastruktury rynku finansowego, a nie wyłącznie system do emisji kryptowalut.

Szersze wyjaśnienie tego mechanizmu znajdziesz w artykule Dlaczego kryptowaluty mają wartość?.

DeFi pokazuje trzecią część gospodarki Solany

Jest jeszcze zdecentralizowany rynek finansowy.

Na Solanie działają giełdy DEX, protokoły pożyczkowe, rynki instrumentów pochodnych i aplikacje umożliwiające zarządzanie kapitałem bez tradycyjnego brokera.

W momencie przygotowywania tego artykułu giełdy zdecentralizowane działające na Solanie przetwarzają około 1,6 mld dolarów wolumenu dziennie. Podobną skalę osiąga dzienny obrót instrumentami perpetual.

Dla inwestora ważniejszy od pojedynczego dnia jest jednak mechanizm.

Użytkownik może wejść do ekosystemu, żeby kupić memecoina, ale po wejściu otrzymuje dostęp do całej infrastruktury finansowej.

SOL → memecoin → USDC → DEX → lending → inne aktywo.

Kapitał zaczyna krążyć wewnątrz jednego ekosystemu.

Jeżeli chcesz samodzielnie sprawdzać takie dane zamiast polegać na opiniach influencerów, zajrzyj do mojego zestawienia stron o kryptowalutach, które warto znać.

Skoro Solana jest używana, dlaczego SOL miałby drożeć?

Tutaj dochodzimy do najważniejszego problemu całej tezy inwestycyjnej.

Popularny błąd wygląda tak:

coraz więcej ludzi używa Solany → SOL musi rosnąć.

Nie musi.

Wyobraź sobie autostradę, po której każdego dnia jedzie coraz więcej samochodów. To dowodzi, że autostrada jest potrzebna. Nie mówi jeszcze, jak wyceniać aktywo powiązane z jej działaniem.

W przypadku SOL trzeba sprawdzić, w jaki sposób rozwój sieci tworzy popyt na sam coin.

Kilka takich mechanizmów istnieje.

Po pierwsze, opłaty za transakcje są ostatecznie rozliczane w SOL. Nawet jeżeli aplikacja ukrywa ten proces przed użytkownikiem i sama występuje jako fee payer, ktoś nadal musi posiadać SOL potrzebny do opłacenia operacji.

Po drugie, SOL jest wykorzystywany w stakingu do zabezpieczania sieci.

Po trzecie, SOL funkcjonuje jako jedno z podstawowych aktywów ekosystemu i może być wykorzystywany jako zabezpieczenie lub składnik płynności w aplikacjach DeFi.

Po czwarte, rozwój całego ekosystemu może zwiększać zapotrzebowanie inwestorów na ekspozycję na jego natywne aktywo.

Jednocześnie istnieje druga strona równania.

SOL ma własną emisję. Walidatorzy i osoby uczestniczące w stakingu otrzymują nagrody. Część tych coinów może trafiać na rynek. Opłaty są tak niskie, że ogromna liczba transakcji nie musi oznaczać równie ogromnego popytu na SOL.

Dlatego prawidłowe pytanie nie brzmi:

Czy liczba transakcji na Solanie rośnie?

Tylko:

Czy rozwój gospodarki Solany będzie tworzył popyt na SOL szybciej niż rośnie podaż dostępna do sprzedaży?

To jest już pytanie inwestycyjne.

Solana kontra Ethereum: czy trzeba wybrać jednego zwycięzcę?

Tutaj bardzo łatwo wpaść w plemienną wojnę.

ETH kontra SOL.

Ethereum jest martwe.

Solana zabije Ethereum.

Ethereum będzie warstwą rozliczeniową Wall Street.

Solana przejmie cały handel.

Takie hasła dobrze klikają się na X, ale niewiele pomagają w zarządzaniu kapitałem.

Ethereum i Solana mogą zajmować częściowo inne obszary tego samego rozwijającego się rynku.

Ethereum zbudowało ogromny ekosystem smart contracts, DeFi i warstw L2. Solana postawiła na bardzo szybkie i tanie operacje wykonywane na jednej podstawowej warstwie, co szczególnie dobrze sprawdziło się w tradingu i aplikacjach wymagających dużej liczby transakcji.

Co ciekawe, tradycyjne instytucje finansowe niekoniecznie muszą wybrać jedną z nich.

Visa rozwija obsługę wielu blockchainów.

Tokenizowane aktywa mogą pojawiać się na kilku sieciach.

Stablecoiny już dzisiaj funkcjonują równolegle na Ethereum, Solanie i innych blockchainach.

Możliwy jest więc świat, w którym Ethereum pozostaje ogromną warstwą finansową, a Solana jednocześnie zdobywa dużą część rynku płatności, tradingu i aplikacji konsumenckich.

Sukces SOL nie wymaga śmierci ETH.

I odwrotnie.

Dlaczego Solana jest szczególnie ciekawa podczas słabego rynku?

Hossa wybacza bardzo dużo.

Kiedy na rynek napływa kapitał, rosną projekty dobre, przeciętne i kompletnie absurdalne. Prawdziwy test zaczyna się wtedy, gdy pieniądz przestaje płynąć szerokim strumieniem.

Dlatego podczas bessy interesuje mnie nie tylko pytanie:

Co najmniej spadło?

Znacznie ciekawsze jest:

Które ekosystemy nadal mają użytkowników, kapitał i produkty generujące przychody mimo słabego sentymentu?

To rodzaj fundamentalnej relative strength.

Obecnie na Solanie pozostaje około 15,5 mld dolarów stablecoinów, aplikacje generują miliony dolarów przychodu dziennie, DEX-y nadal wykonują miliardowe wolumeny, a infrastruktura RWA rozwija się mimo znacznie słabszej kondycji całego rynku niż podczas szczytowej euforii.

To nie oznacza:

SOL będzie top performerem kolejnej hossy.

Historia rynków pokazuje, że projekty wykazujące siłę podczas trudnych okresów mogą stać się ważnymi narracjami kolejnego cyklu, ale nie istnieje zasada gwarantująca powtórzenie tego schematu.

Lider poprzedniej hossy może zostać liderem kolejnej.

Może również zostać zastąpiony.

Dlatego cykliczność traktuję jako mapę, a nie przepowiednię. Jeśli nie znasz jeszcze tego podejścia, przeczytaj Czym jest cykliczność Bitcoina?.

Podobnie podczas bessy sam spadek ceny nie jest argumentem za zakupem. Więcej o oddzielaniu ceny od tezy inwestycyjnej znajdziesz w materiale Psychologia inwestowania w bessie.

Co musiałoby się wydarzyć, żeby moja teza o Solanie była błędna?

To pytanie powinieneś zadać przed zakupem każdego aktywa.

Nie:

Ile SOL może kosztować?

Tylko:

Po czym poznam, że się pomyliłem?

W przypadku Solany widzę kilka poważnych zagrożeń.

Memecoiny tracą popularność, a nic ich nie zastępuje

Jeżeli duża część aktywności Solany jest produktem chwilowej kultury spekulacyjnej, spadek zainteresowania memecoinami może mocno uderzyć w aplikacje, handel i przychody ekosystemu.

Dlatego stablecoiny, płatności i RWA są tak ważne dla długoterminowej tezy.

Solana rozwija się, ale SOL nie przechwytuje tej wartości

To bardziej subtelne ryzyko.

Możliwe jest stworzenie świetnego blockchaina, którego aplikacje generują miliardy dolarów, bez równie spektakularnego wzrostu wartości natywnego coina.

Jeżeli użytkownik może wykonać tysiące operacji za grosze, bardzo wysoka aktywność nie musi tworzyć równie wysokiego popytu na SOL.

Pojawia się lepsza infrastruktura

Krypto jest rynkiem technologicznym.

Solana nie konkuruje tylko z Ethereum. Konkuruje również z jego L2, innymi L1 i rozwiązaniami, które mogą jeszcze nie istnieć.

Przewaga technologiczna nie jest dana raz na zawsze.

Instytucje wykorzystują blockchain, ale wybierają inne sieci

Visa korzystająca z Solany jest dobrym sygnałem.

Visa obsługująca dziewięć blockchainów jest jednocześnie przypomnieniem, że konkurencja nadal trwa.

Tokenizacja aktywów może rosnąć dynamicznie bez gwarancji, że największym beneficjentem będzie właśnie Solana.

Tokenomika działa przeciwko inwestorowi

Najlepszy produkt świata nie gwarantuje dobrej inwestycji, jeśli podaż aktywa rośnie szybciej niż popyt.

Dlatego przed większą ekspozycją na SOL trzeba analizować nie tylko adopcję Solany, ale również emisję, staking, podaż w obiegu i zachowanie posiadaczy.

Jak samodzielnie sprawdzać, czy Solana rzeczywiście staje się silniejsza?

Nie musisz czytać 40 raportów miesięcznie.

Możesz stworzyć prostą tablicę kontrolną i sprawdzać ją raz w miesiącu.

1. Stablecoin supply

Czy wartość USDC, USDT i innych stablecoinów znajdujących się na Solanie rośnie, czy kapitał odpływa z sieci?

2. Stablecoin transfer volume

Samo trzymanie stablecoinów niewiele mówi. Sprawdź, czy są faktycznie przesyłane i wykorzystywane.

3. DEX volume

Pokazuje, czy na zdecentralizowanych rynkach Solany rzeczywiście odbywa się handel.

4. App revenue

Czy użytkownicy płacą za korzystanie z aplikacji? To jeden z ciekawszych wskaźników pokazujących realny popyt.

5. Network fees i REV

Oddzielaj pieniądze zarabiane przez aplikacje od ekonomii samej sieci.

6. RWA

Sprawdzaj, czy tokenizacja aktywów pozostaje marketingową narracją, czy rzeczywiście przybywa aktywów, posiadaczy i wolumenu.

7. Aktywność Pump.fun

Jeśli nadal stanowi dużą część gospodarki Solany, jego kondycja mówi sporo o spekulacyjnej części ekosystemu.

8. Podaż SOL i staking

Rosnące wykorzystanie sieci trzeba zestawiać z ekonomią samego coina.

Tak właśnie próbuję analizować kryptowaluty na Flow21: nie przez pytanie „czy ktoś na YouTube powiedział, że będzie 5x?”, ale przez sprawdzanie, czy pod narracją znajdują się użytkownicy, przepływy kapitału i działający produkt.

Czy warto więc inwestować w Solanę?

Solana ma obecnie jedną z bardziej zrozumiałych tez fundamentalnych wśród dużych altcoinów. Jej sieć jest intensywnie używana, aplikacje generują realne przychody, na blockchainie znajduje się kilkanaście miliardów dolarów stablecoinów, rozwija się rynek tokenizowanych aktywów, a infrastruktura trafia do systemów płatniczych dużych firm.

Pump.fun jest ważną częścią tej historii, ale nie powinien być jej końcem.

Najbardziej interesujący scenariusz dla inwestora wygląda inaczej:

memecoiny były pierwszym masowym zastosowaniem, które udowodniło, że Solana potrafi obsługiwać intensywny rynek finansowy. Teraz ta sama infrastruktura próbuje przejść od spekulacji do stablecoinów, płatności, DeFi i tokenizowanych aktywów.

Jeśli ten proces będzie postępował, argument za długoterminową użytecznością Solany stanie się znacznie mocniejszy.

Jeżeli natomiast okaże się, że większość aktywności była produktem jednej spekulacyjnej mody, a rozwój sieci nie tworzy wystarczającego popytu na SOL, obecna teza może się rozpaść.

Dlatego nie kupowałbym Solany tylko dlatego, że „spadła dużo” albo dlatego, że ktoś przewiduje kolejną hossę.

Patrzyłbym na coś znacznie bardziej konkretnego:

czy w czasie, kiedy rynek przestaje być euforyczny, ludzie nadal korzystają z Solany i zostawiają w jej gospodarce pieniądze.

Na razie odpowiedź brzmi: tak.

To jeszcze nie mówi nam, ile powinien kosztować SOL.

Ale daje przynajmniej powód, żeby dalej go analizować.

Materiał ma charakter edukacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Kryptowaluty, w tym SOL, są aktywami wysokiego ryzyka. Dane dotyczące aktywności blockchainów i protokołów zmieniają się bardzo szybko, dlatego przed podjęciem decyzji należy sprawdzić ich aktualne wartości i samodzielnie ocenić ryzyko.

Flow21
Flow21

Flow21 analizuje rynek kryptowalut z perspektywy edukacyjnej: technologii blockchain, cykli rynkowych, bezpieczeństwa użytkownika, tokenomii i praktycznego korzystania z giełd oraz portfeli. Celem Flow21 jest tłumaczenie kryptowalut prostym językiem, bez naganiania, bez obietnic szybkiego zysku i bez ukrywania ryzyka. Blog nie prowadzi porad inwestycyjnych.

Artykuły: 29

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *